
Jak codziennie o 4:30 zabieram mój stary namiot handlowy, pakuję do mojego żuka i wybieramy się na targowisko do miasta. Starannie ładuję również kurze jajka, którymi namiętnie handluję. Na miejscu jesteśmy po ok. 40 minutach jazdy.
Około godziny 6:30 jestem już rozpakowana i gotowa do sprzedawania jaj. Czasem też, kupczę pyrkami. Dziś, po rozłożeniu namiotu, zauważyłam wielką dziurę na tylnej ściance! Łolaboga! Moje namioty handlowe się prują! Tyle lat spędziłam sprzedając jajka pod jego dachem. Będzie z 14 roków. Co ja teraz pocznę?!
Mój stary namiocik ochraniał mnie przed deszczem, wiatrem, okropnym letnim słońcem, i chamskim letnim podrywem. Będę musiała albo załatać tę okropną dziurę, albo zaopatrzyć się w nowy namiot z nowym stelażem. Do kitu!
0 komentarze:
Prześlij komentarz